Fachowy psycholog z Kraków. Sprawdzona pomoc psychologiczna w Krakowie.

Sondowanie opinii publicznej

Znaną ilustracją stosowania metody próbek jest sondowanie opinii publicznej, tak jak to czyni np. znany instytut Gallupa. Stara się on przewidywać przez stosowanie takiej metody pewne przyszłe zdarzenia, dajmy na to wynik głosowania przy wyborach. W wypadkach tego rodzaju pobranie próbki musi uwzględnić tak zwaną stratyfikację związaną ze swoistym składem ludności danego społeczeństwa czy państwa. Tak np. w Ameryce próbki muszą uwzględnić np. zarówno „białych”, jak „kolorowych” wobec faktu, że ich stanowisko wobec różnych zagadnień społecznych może być różne.

Jak o tym już była mowa, porównanie grup ścisłymi metodami statystycznymi jest wtedy stosunkowo najłatwiejsze, gdy dotyczy pewnej cechy wymierzainej, takiej np. jak wzrost. Trudniej przedstawia się sytuacja w tych wypadkach, gdy zasadą porównania są pewne właściwości ludzkie nie dające się ująć ściśle liczbowo. Tyczy się to zwłaszcza różnych składników osobowości ludzkich. Pewnym sposobem wyjścia z trudności bywa tu niekiedy metoda kompetentnych sędziów, o której już była mowa.

Wspomnimy na zakończenie jeszcze o jednym zagadnieniu, z którym psycholog czy socjolog mają niekiedy do czynienia, a które również znajduje swoje rozwiązanie przy pomocy metod statystycznych. Oto pomyślmy dla przykładu, iż porównując dajmy na to zespół męski i żeński stwierdzimy, iż pewna właściwość wystąpi nieco częściej u jed- nej płci aniżeli u drugiej. Czy mamy w tym wypadku prawo wypowiedzieć się ogólniej: „mężczyźni różnią się od kobiet częstszym czy też rzadszym występowaniem tej właśnie cechy”? Przypomnijmy sobie, iż z problemem tym spotkaliśmy się już na początku tego rozdziału. Otóż rzecz jasna, że jeżeli różnica pomiędzy liczbą mężczyzn i kobiet posiadających lub nie posiadających danej cechy jest nieduża, to nie mamy prawa do wyprowadzania takiego ogólnego wniosku. Mówi się wtedy, iż badania nasze stwierdziły pewną różnicę, ale że różnica ta nie jest „statystycznie znacząca”. Nasunie się więc, rzecz prosta, zaraz pytanie: jak duża musi być owa różnica, ażebyśmy mogli przywiązywać do niej większe znaczenie? Rzecz jasna, że im liczniejsze były mierzone zespoły i im większa wystąpiła różnica, tym większe są szanse jej etatystycznej ważności. Gdy jednak ktoś zażąda jakiejś ścisłej liczby, to oczywiście trudno jest podać ją na „chybił-trafił”. Otóż właśnie wiedza statystyczna, do której i w tym wypadku odwołać się musi psycholog, jest w stanie podać nam w tym względzie pewne bardziej ścisłe wskazówki w formie odpowiednich wzorów.

Ostatecznie zatem widzimy, iż statystyka zaostrza nasze naukowe sumienie i pomaga nrm niejednokrotnie w wybrnięciu z trudności nasuwających się przy konkretnych badaniach. Trzeba jednak pamiętać też i o tym, że same liczby statystyczne niczego nam jeszcze nie mówią. Toteż rozwiązywanie różnych problemów przy pomocy samej statystyki prowadzi często do rezultatów pustych lub nawet sprowadza badacza na manowce. Trzeba też pamiętać, iż mimo pozornej ścisłości dane statystyczne łatwo mogą być zafałszowane nieumyślnie lub celowo. Wiemy, iż np. proroctwa wspomnianego już instytutu Gallupa, chociaż oparte rzekomo o ścisłe, metodyczne badanie opinii, okazały się w praktyce nieraz fałszywe. Przypominamy sobie wszyscy, jak to wbrew apodyktycznym zapowiedziom owego instytutu prezydentem Stanów Zjednoczonych przy wyborach 1948 roku został TrLiman, a nie Dewey1.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.