Fachowy psycholog z Kraków. Sprawdzona pomoc psychologiczna w Krakowie.

Porównanie metody recepcyjnej z metodą dokonywania odkryć

Ani metoda przyswajania (recepcyjna), ani metoda odkryć nie gwarantują same przez się, że uczenie się będzie przebiegało ze zrozumieniem. Każda z tych metod może prowadzić zarówno do uczenia się ze zrozumieniem, jak i do uczenia się mechanicznego.

Zauważmy, że w powyższych zdaniach uwikłane są cztery zmienne: odkrywanie, przyswajanie (recepcja) mechaniczne i ze zrozumieniem. Reprezentują one dwa różne i niezależne wymiary, a zatem mogą wchodzić ze sobą w rozmaite związki. Oznacza to, że w każdym z sześciu rozpatrywanych w rozdziałach 5. i 6. typów uczenia się można wyróżnić: (1) odkrywanie ze zrozumieniem: (2) przyswajanie ze zrozumieniem: (3) odkrywanie mechaniczne: (4) przyswajanie mechaniczne. Możliwości te przedstawione są na rys. 6-3.

Ostatnio duży nacisk kładzie się na metodę uczenia się poprzez dokonywanie odkryć (Bruner, 1960, 1961, 1966, 1971). Tłumaczy się to dość powszechnym zaniepokojeniem z powodu nieadekwatności czy też bezowocności kształcenia. Uczenie się poprzez dokonywanie odkryć uważane jest przez wielu pedagogów za logiczną odpowiedź na zarzut, że szkoły za bardzo „nauczają”, a dzieci za mało „rzeczywiście się uczą”. Pedagodzy ci stoją na stanowisku, że „nauczanie poprzez opowiadanie” prowadzi do mechanicznego zapamiętywania, zaś „nauczanie poprzez odkrywanie” do uczenia się ze zrozumieniem. W rzeczywistości jednak taka odpowiedniość metod i skutków wcale nie istnieje. Decydującą zmienną jest zawsze nauczyciel i to, na ile składnie zorganizuje on proces dydaktyczny w ramach jednej lub drugiej metody, której wybór zależy od zamierzonego celu.

Kiedy pedagogika i psychologia wychwalają jakąś metodę uczenia się, z reguły dyskredytują wszystkie inne. Zjawisko to obserwujemy dziś na przykładzie sporu o wartość uczenia się metodą recepcyjną i metodą odkryć. Z jego przejawami zetknęliśmy się już w rozdziale 3. w odniesieniu do dwóch wyraźnie przeciwstawnych interpretacji uczenia się. Sprawy tej nie należy jednak rozpatrywać w kategoriach albo-alho, gdyż odpowiedź na pytanie, która interpretacja uczenia się, albo która metoda nauczania jest najlepsza, zależy zawsze od celów dydaktycznych, jakie sobie stawiamy. John Dewey (1938) uświadamia nam, że ilekroć stajemy wobec nieprzejednanego sporu alho-albo, powinniśmy uwzględnić możliwość, że każde z rywalizujących ze sobą przekonań opiera się na jakiejś olśniewającej półprawdzie, której nadaje się zbyt ogólny walor. Żadna interpretacja uczenia się nie tłumaczy wszystkich jego typów znanych z praktyki szkolnej i żadna metoda dydaktyczna nie gwarantuje spełnienia wszystkich zamierzeń nauczycieli wobec uczniów. Na każdym poziomie nauczania można się posługiwać zarówno metodą recepcyjną, jak i metodą odkryć. Schulman (1968) podkreśla, że dobrzy nauczyciele korzystają z obu metod i dodaje, że metoda kierowanych odkryć (ąuided discovery approach) „pozwala nam wprowadzić diabelską kolejkę odkryć Brunera na solidny tor hierarchii Gagne’a”10.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.